Czy sprzedaż broni jest etyczna?

W komentarzu do mojego postu, w którym kupowanie węgla od zbrodniarza wojennego, złodzieja i okupanta porównałem do pasera, który próbuje sprzedać samochód z tapicerką poplamioną krwią, pewien Internauta odpisał:

„samochód pochlapany krwią, to niemal to samo, co respirator kupiony od handlarza bronią”

I chociaż z natury jestem pacyfistą, neo-hipisem, który brzydzi się wszelkimi używkami i życzyłbym sobie, aby „kwiatek do lufy wetknął im ktoś” 🌼,
a wszelka broń nie była nigdy nikomu potrzeba, to zarazem wiem, że to jest utopia i nierealne w obecnym świecie marzenie. 😞

Na szczęście dla mojej racjonalnej i logicznej Innej Perspektywy spojrzenia na życie, nie jestem tylko romantycznym artystą – idealistą.
Jestem bowiem przekonany, że posiadanie broni w dzisiejszych niespokojnych czasach, jest niestety jedynym skutecznym odstraszaczem dla potencjalnych agresorów.

I chociaż wydawać by się mogło, że broń jest złem wcielonym, to jak słusznie mi przypomniał jeden z uczestników debaty na mojej stronie, że nawet św. Piotr chodził z mieczem.

„Wówczas Szymon Piotr, mając przy sobie miecz, dobył go, uderzył sługę arcykapłana i odciął mu prawe ucho. A słudze było na imię Malchos.” (Jan 18, 10)

Dlatego uważam...

(...) Powyższa treść to tylko część artykułu. Aby przeczytać całość i uzyskać dostęp do źródeł należy się zalogować

   
Artykuły w pełnej wersji dostępne są tylko po zalogowaniu.
Poniżej przydatne linki: Techniczne możliwości Polskiego Fejsa
Udostępnij ten post
Oceń tekst:
10
5 komentarzy
  1. człowiek ma prawo do obrony

  2. Handel bronią jest bardzo dochodowym biznesem. Więc mam tego typu podejrzenie, że kraje które dominują w tym handlu są zainteresowane konfliktami, bo konflikty napędzają popyt na broń. Takim krajem są Stany Zjednoczone. To w skali makro. A w skali mikro ugrupowania mające w swoich szeregach handlarzy bronią palną będą promować szeroki dostępu do takiej broni. Tam gdzie idzie o zysk etyczność działalności polegającej na handlu bronią jest dla mnie delikatnie mówiąc podejrzana.

  3. jak dla mnie powinien być zakaz sprzedaży technologii ofensywnej , tylko defensywna do obrony

    • Niestety chyba tak się nie da. Przecież w obronie własnej, gdy ktoś strzeli do napastnika z broni, to tylko od broniącego się zależy, czy będzie strzelał w nogi, czy w głowę. Zatem to gdzie będzie celował, nie zależy już tylko od samego rodzaju broni, czy jest ofensywa, czy defensywna. To raczej nasze wykorzystanie tej broni taką ją czyni. Owszem są rodzaje broni stricte defensywnej jak np. wyrzutnie anty-rakietowe, ale tymi samymi wyrzutniami można przecież ofensywnie zaatakować jakiś cel. Zatem ten zakaz byłby bardzo nieprecyzyjny i być może krzywdzący, bo jedni by się do niego stosowali, a inni nie.

Zostaw komentarz